czwartek, 1 listopada 2012

Kryolan, relacja ze spotkania (dużo zdjęć)


W piątek w hotelu Polonia Place odbyła się konferencja-pokaz marki Kryolan. Strasznie się cieszyłam bo w Polonii nigdy nie byłam i wejść do takiego przepychu ach :D Osobą, która malowała modelki był Dominik Cruz, dyrektor kreatywny działu dydaktycznego marki.

Wraz ze mną były obecne:

- Karotka z Charlotte's Wonderland
- Gray z Impresjeekspresje
- Milena z Female Pleasure
- Yasminella z Rozmyślania Yasminelli
- Sylwia z Lacquer-maniacs
 - Agnieszka z Siouxieandthecity
- Sylwia z Lilesly-Inspirations
Spotkanie z marką trwało od 10 do 17. Ja zawitałam na pokazie o 11:30, tuż po zajęciach na UW. Trafiłam akurat na początek makijaży, czyli na to na co liczyłam :)


Pierwszym makijażem była Kalifornijska Panna Młoda.
Makijaż bardzo mi się spodobał, jednak nie pomalowałabym tak panny młodej, ponieważ na zdjęciach pamiątkowych strasznie by się świeciła. Ale na letni podryw make up idealny.



Kolejny makijaż był robiony air brushem, dla mnie było to coś nowego. Kiedyś gdzieś słyszałam o tym, ale zapomnialam. Bardzo spodobała mi się ta metoda.


Następnie była przerwa i byłam już strasznie głodna. Firma zapewniła nam ciasteczka.
Więc byłam dalej głodna :P
A takie tam z Benefitem, Guerlainem i Hakuro :p

Kolejny makijaż to trzeci już makijaż ślubny. Jak się później dowiedziałam arabski. Wstyd się przyznać ale przysnęłam :D Dominik Cruz pół godziny nakładał "szpachlę" i po prostu padłam. Ogarnęłam się jak skończył robić fundamenty. Pomalował oko, dokleił nierówno rzęsy i pomalował modelce usta. Z daleka wyglądało to dobrze. Kiedy podeszłam do modelki, przeraziłam się. Miała taką nieestetyczną tapetę, pory uwidocznione, na nosie były nie domalowane fragmenty i całość po niej spływała. Wyglądała strasznie. W tym momencie zauważyłam że Dominikowi chyba już się nie chce, ponieważ kolejne makijaże były co raz słabsze.

Zwróćcie uwagę na nos modeli i makijaż oka.
Po ponad godzinie czy więcej była kolejna przerwa. Tym razem małe kanapeczki, które niestety nie dla wszystkich starczyły.

Następnie miał być makijaż fotograficzny, ale zabrakło czasu więc został pominięty.

Kolejnym makijażem było anime. Wg mnie wyszedł słabo, był zrobiony po łebkach i nie chujnie. Jeśli wpiszemy w YT hasło anime, wyskoczą setki touriali z fantastycznymi dziełami. To niestety do udanych nie należało.


Kolejny makijaż była to transformacja kobiety w mężczyznę.
Bardzo mi się podobała, dużo się dowiedziałam.


Później była transformacja mężczyzny w kobietę. I wyszła z tego najbrzydsza baba we wsi.


Na pewno dużym plusem tego spotkania było pomacanie i bliższe zapoznanie się z produktami Kryolanu podczas przerw. Jeśli chodzi o techniki to prócz air brusha i kobiety w mężczyznę nie dowiedziałam się nic nowego. Ale uważam to za cenne doświadczenie i już wiem, które produkty chcę mieć w swoich łapkach :)

Oraz kilka zdjęć stoiska:

Yasminella, razem ze mną zmacała całe stoisko.

Nie obyło się bez giftów. Dostałyśmy 2 numery magazynu i 3 produkty. Jeszcze nie miałam kiedy przejrzeć magazynów ale na pewno niedługo to zrobię bo wydaje mi się konkretne.


Wieczorem przez pójściem na pociąg, poszłam do Sepho i upolowałam:

  • Yest To Carrots 20zł
  • Yes To Blueberries 25zł
  • Benefit, Moon beam 55zł
+ próbki strasznie cienkie, prosiłam o krem nawilżający. Pani powiedziała tak, tak wrzuciłam. A dostałam krem przeciwzmarszczkowy na noc i krem do skóry mieszanej. Mam ochotę napisać do Sephory, bo to nie jest pierwszy raz! Szczególnie że mi Pani łaskę robiła, że w ogóle poprosiłam ją o pomoc.




I jak Wam się podoba relacja z Kryolanu? Wybrałybyście się na taką konferencję?