Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twilight Woods. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twilight Woods. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 października 2012

Co nowego w mojej kosmetyczce czyli jesienne zakupy.


Hej dziewczyny!
Jakiś czas temu mówiłam Wam na FB o tajemniczym żółwiku. Dziś pokażę co to dokładnie było oraz inne pachnące smakołyki.

Poprosiłam teściową aby podczas swojej wyprawy do Grecji, a dokładniej na wyspę Zakynthos poszukała wyrobów miejscowych kosmetyków z oliwek. Udało jej się coś takie znaleźć i jestem bardzo szczęśliwa, że będę mogła wypróbować produkty właśnie stamtąd. Szczególnie że bardzo dopobają mi się do nich dodatki :D Same mydełka popakowane są w papier ozdobny do prezentów, naklejkę i to co najatrakcyjniejsze magnes. Trafił mi się żółwik i talerzyk.

Podczas pisania tego postu otworzyłam balsam  i jestem nim oczarowana. Przyjemnie pachnie i szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy i skóra jest mięciutka i nawilżona. A co najważniejsze stoi jak wół po angielsku że wyprodukowano w Grecji, po grecku nie wiem co napisali ale domyślam się że to samo. 250g ważny 12miesięcy.
Mydełko z "pure olive oil with rose". Jest go 100g i nie ma strasznie długiego składu i ma piękny napis hand made i pachnie przyjemnie.
Ostatni bohater z Grecji to żółwik siedzący na mydełku z oliwą i tyle o nim wiem. Produkt jest zapakowany w papier prezentowy. Ale co tam, sam magnes w postaci żółwika jest śliczny :D

Kolejne produkty jakie są już w użyciu od ok 3 tygodni to żele z The Body Shop. W promocji 3 w cenie 2. Zapłaciłam za nie 40zł i jestem z nich póki co zadowolona. Obecnie używam brzoskwiniowego. Do tego wzięłam kilka próbek balsamów, kremu do rąk i scrubu.


No i ostatnie rzeczy na które pewnie większość z Was czekała to podarunkowo-zakupowe zdobycze z Bath&Body Shopu.
Z rzeczy które podarował nam sklep wybrałam sobie lotion Pink Chiffone, mgiełkę Sweet Pea, mydło Twilights Wood ( nie takie jak na fotografii, bo bez drobinek). Do tego dokupiłam 2 żele antybakteryjne i błyszczyk. Następnego dnia dołączyły do nich dwa scruby z serii Aromatherapy które są fantastyczne i tyle póki co o nich powiem. 

Pink Chiffon miało dziś premierę na moim ciele i polubiliśmy się. Szybko się wchłania i lekko nawilża oraz pozostawia lekki, ciepły i słodki zapach, który czuję do tej pory. Mydło Twilights Wood wczoraj zrobiło furorę wśród gości, tak pochowałam normalne mydła i zostawiłam tylko to przy umywalce :P A mgiełka Sweet Pea już od czwartku jest w obrotach.

Tak oto prezentują się nowości w mojej kosmetyczce sezon lato/jesień 2012 ;)


A Wy coś dobrego albo nieziemsko pachnącego ostatnio upolowałyście?

Buziak!