Pokazywanie postów oznaczonych etykietą normalizujący tonik matujący. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą normalizujący tonik matujący. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 października 2012

Tołpa, Dermo face, sebio

Hej dziewczyny!

W połowie lipca dostałam od Dominiki z bloga wyznania kosmetykoholiczki do testów trzy produkty marki Tołpa. Bardzo się ucieszyłam ponieważ Tołpę sama stosuję od jakiś 3 lat. Przede wszystkim produkty na cellulit i wyszczuplające, które póki co biją inne na głowę, kremy nawilżające do twarzy, żele myjące, a nawet płyn do higieny intymnej :D W sumie swojego czasu zostawiłam w internetowym sklepie Tołpy bardzo dużo kasy, ale nigdy nie żałowałam. Dominiko dziękuję Ci raz jeszcze.

Produkty jakie dziś Wam pokażę to:
  • normalizujący tonik matujący
  • matujący krem korygujący na dzień
  • regenerujący krem korygujący na noc

Testowałam je od połowy lipca do końca sierpnia.  We wrześniu dwa produkty poszły do mojej przyjaciółki żeby i ona je przetestowała. Z jednym się rozstać nie mogłam więc został u mnie :D

Moja skóra jak i włosy są złośliwe. Raz się przetłuszcza a raz wysusza od taka mieszana cera. Tołpę zaczęłam stosować po dwutygodniowych wyjazdowych warsztatach na których nie miałam ani czasu ani chęci żeby ją jakoś mocno pielęgnować. Do tego upały i słoneczko zrobiły swoje i skóra zaczęła się brzydko i mocno przetłuszczać w strefie T. Szczególnie miałam problem ze świecącym nosem na którym zaczęło się pojawiać zbyt dużo niespodzianek i czołem. Do tego moja cera jak zwykle miała nie równy i niezdrowy kolor.  Tak, jestem z tych co się chowają przed słońcem całe lato bo nie lubię się smażyć więc ciągle narzekam na kolory podkładów :P Wtedy też zaczęłam stosować zestaw Tołpy.

Normalizujący tonik matujący 

Tonik jest w ładnej plastikowej i poręcznej buteleczce zamykanej na wcisk. Niestety jego zamknięcie przynajmniej w mojej partii jest słabe. Nie nadaje się do przewiezienia w torebce, ponieważ przecieka. Ale jeśli stoi sobie spokojnie w łazience to jest ok. Jeśli chodzi o zapach i wydajność jest w porządku. Zapach jest tonikowy, nie widzę tam kwiatków i innych rzeczy taki od. Wydajność jest rewelacyjna, mała ilość na płatku starcza na całą buźkę. Ładnie matuje, a nawet fantastycznie ściera makijaż co zrobiłam kilka razy bo już nie miałam siły. Niestety tonik pozostawia lekką warstewkę którą ja wyczuwam więc zawsze później przemywałam ją jeszcze delikatnie wodą. Tonik pomógł mi na znormalizowanie mojej paskudnej i kapryśnej strefy T. Niestety szkodził podczas aplikacji policzkom. Moje poliki nie tolerują alkoholu w składzie i od razu robią się czerwone i pieką. Dlatego używałam go miejscowo na T, bo każde starcie z policzkami kończyło się dla mnie kiepsko.

Kasia natomiast posiadaczka tłustej cery z problemami była bardzo zadowolona z toniku. Nie przeszkadzała jej ta warstewka i jej nie czuła na buźce. Delikatnie matowił i ładnie usuwał zanieczyszczenia. Dlatego pozostał u niej :)

cena: 27zł za 200ml


matujący krem korygujący na dzień
Kremik służył i służy mi nadal dobrze. Ma ładne poręczne opakowanie z którego wydobywa się kosmetyk bez problemu. Pachnie trochę chemicznie ale nie jest to nieprzyjemny zapach. Nakłada się go łatwo i szybko oraz jest mega wydajny. Moja skóra jest po nim zmatowiona. Stosuję go zarówno samodzielnie jak i nakładam na niego makijaż. Uważam że pod makijaż nadaje się idealnie jako baza, ponieważ jego nakładanie  w odczuciu jest bardzo podobne jak bazy silikonowej. Nie zapycha mnie i poprawia stan mojej cery w jej gorsze dni. Kasia się nie wypowie ponieważ zagarnęłam go tylko dla siebie :D

cena: 32zł za 40ml
Zdjęcia składu nie robiłam bo nie był mi potrzebny.


regenerujący krem korygujący na noc

Dla mnie ten produkt to hit. Dla Kasi kit.
Tak samo jak krem na dzień ten produkt dla mnie był idealny. Stosowałam go każdej nocy i patrzyłam  jak moja cera z dnia na dzień staje się matowa i wyrównana kolorystycznie oraz nie pojawiają się na niej żadne niespodzianki. Tak samo jak poprzednik bardzo wydajna. Niestety zapach jaki posiada, wydaje mi się że jest podobnym do mocznika, jest odrzucający. Po 4 użyciu (tak, liczyłam :P ) przyzwyczaiłam się do zapachu i juz mi nie przeszkadzał.

Kasia natomiast po użyciu tego kremu powyskakiwały krosty. Użyła go tylko raz i nie jest pewna czy to od tego kremu ale na wszelki wypadek drugi raz po niego nie sięgnęła.

cena 32zł za 40ml

Tak oto prezentują się trzy kosmetyki z serii Sebio. Uważam, że kremy są najbardziej warte uwagi i mogę je polecić dla osób o cerze mieszanej.

A Wy co myślicie o produktach Tołpy?

Miłego wieczoru!