poniedziałek, 9 lipca 2012

Mój pierwszy raz... z modelką :)

Dziś pierwszy raz w historii tego bloga- makijaż! :)
Dziś Wam chciałam pokazać moje pierwsze malowane dzieło. Zrobiłam współlokatorce dzienniczka. Czas jaki mi to zajęło to ok 10-15min. Makijaż jest delikatny i lekki na letni skwar.


Fotografia- Jan Ambroziewicz (strona www, Facebook)

Modelka - Agata Szulta

Foto. Jan Ambroziewicz

Foto. Jan Ambroziewicz

Foto. Jan Ambroziewicz

Do makijażu użyłam:
- Puder "pryszczowy" Guerlain
- Róż 08 i bronzer 04 Freda Ferrugia
- Róż EL Bronze Goddes
- Baza ArtDeco
- Tusz Bourjois, Volume max
Błyszczyk Essence, Stay with me kolor 02
Cienie Inglot:467,463, 348, 399, 52, 393





Serdecznie dziękuję im za pomoc.  Efekt jaki uzyskałam bardo mi się podoba :)


Przy okazji zamykam listę zgłoszeń do rozdania. Do środy możecie komentować w ramach rozdania i po północy ogłoszę osoby, które dostaną za nie punkty.
Miłego poniedziałku!

czwartek, 5 lipca 2012

Trwały błyszczyk Stay With Me Essence


Dziś przychodzę do Was z genialnym produktem Essence, Stay with Me Longlasting Lipgloss (Długotrwałym błyszczykiem do ust).

Opakowanie jest małe i wygodne. Nie ma problemu z nakrętką, zawartość nie wylewa się podczas wkładania aplikatora. Ma przyjemny zapach i konsystencję. Pomimo iż niektóre z kolorów mam już od ponad pół roku nie zmieniły swojego zapachu i konsystencji. Aplikator jest niespotykany i genialny w swej prostocie.

Jest to najlepszy błyszczyk jaki do tej pory miałam. Nie skleja mi ust i do tego daje długotrwały piękny kolor. Utrzymuje się ok 3h, co dla mnie jest fantastycznym rezultatem, ponieważ moje wszystkie błyszczyki zjadam w przeciągu 15-30min. Jeśli położymy go na szminkę trzyma się jeszcze dłużej.

Dostępny jest obecnie w 6 według str essence lecz na wizażu piszą o 7. W mojej naturze przeważnie widuje 3-4 kolory.

Kolory:
01 me&my icecream
02 my favorite milkshake
03 candy bar
07 kiss kiss kiss
08 deep rose
09 hottest pink

cena 9zł/4ml


Kolorki jakie posiadam:

Od lewej:
07 kiss kiss kiss
09 hottest pink
03 candy bar
02 my favorite milkshake




http://www.makeupandbeautyblog.com/
http://www.pinkmelon.de/
Dziewczyny polecam Wam wszystkim te błyszczyki, są fenomenalne!




I przy okazji chciałam Wam pokazać moje zdobycze z MIYO :) i za chwilę wrzucę ranking spamerek, ponieważ w sobotę zamykam zgłoszenia :)


Miłego dnia!


środa, 4 lipca 2012

Lirene City Matt


Dziś mam Wam do pokazania fluid matująco-wygładzający Lirene City Matt, który dostałam od Saurii, podczas spotkania blogerek.

 
 Co mówi producent?

Fluidy nowej generacji CITY MATT posiadają wspaniałe właściwości wygładzające i matujące.

Podstawa skuteczności:
• specjalna formuła Nylon 12, sprawia, że skóra jest jedwabista i doskonale matowa
• zastosowany system gąbeczek pochłania nadmiar sebum
• witaminy E i C doskonalą kondycję skóry twarzy i zachowują młody wygląd
Efekt:
Jedwabista i doskonale matowa skóra

Stosowanie:
Nakładać palcami i równomiernie rozsmarować na twarzy.

23,99zł/30 ml

Skład:
 Skład: Aqua, Cyclomethicone, Polymethyl Methacrylate, Glycerin, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Polyglyceryl-4 Isostearate, Nylon-12, Sodium Chloride, Beeswax (Cera Alba), Magnesium Sulfate, Tocopheryl Acetate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Ascorbic Acid, Isopropyl Titanium Triisostearate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Linalool, Hydroxyisohexyl-3-Cyclohexene, Carboxaldehyde, Alpha Isomethyl Ionone, Limonelle, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylpenyl Methylpropional, Coumarin, Geraniol, Hydroxycitronellal, Citronellol, Isoeugenol, Eugenol, Cl 77891 (Titanium Dioxide), Cl 77489 (Iron Oxide), Cl 77491 (Iron Oxide), Cl 77492 (Iron Oxide), Cl 77499 (Iron Oxide)



 
Moje podkłady

Od S otrzymałam dwa kolory 207 beżowy i 209 tiramisu.


 
Kolor 209 tiramisu dałam mojej Kasi do przetestowania, a sobie pozostawiłam odcień 207 beżowy.

 od lewej: 207 i 209



 Moja opinia (skóra normalna w kierunku suchej):

Opakowanie:
Podkład ma fajne opakowanie, poręczne. Skuwka jest solidna i nie wypada. Pompeczka działa bez zarzutów, nakłada tyle podkładu ile chcę.

Konsystencja i zapach:
Zapach jest trochę zbyt kwiatowy, ale nie jest źle. Konsystencja bez zarzutu, dobrze się rozprowadza.

Działanie:
Kosmetyk na początku działał dobrze. Buzia wyglądała po nim ładnie. Była zmatowiona i wygładzona. Krycie oczywiście było słabe, bo nikt tego nie obiecuje, ale wyrównywał koloryt skóry.
Niestety po 3 godzinach zaczęło świecić mi się czoło i broda, co nigdy mi się nie zdarzało. Powtórzyłam testy kilka razy i za każdym razem było to samo. Do tego po pewnym czasie zauważyłam, że moja skóra robi się po nim szorstka i matowa oraz wyglądał jakbym nie dosypiała. Po 2 tygodniach używania nie wiem czemu, ale zaczął robić mi plamy/placki na buzi więc musiałam z niego zrezygnować. Może pod koniec wakacji podejdę do niego jeszcze raz.


Opinia Kasi (skóra tłusta z problemami i przebarwieniami):

Opakowanie:
Identycznie jak u mnie.

Konsystencja i zapach:
Zapach  ładny, konsystencja bardzo dobra.

Działanie:
Matuje ale po 2-3 godzinach potrzebuje poprawek sypańcem. Niestety nie ukryła i nie wygładziła niespodzianek, przebarwień, porów. Za mało był matujący i nie nadawał się do wyjścia do pracy. Więc został odstawiony.



A Wy macie jakiś ulubiony podkład matujący?



Dodatkowo chciałam Wam powiedzieć że jestem na warsztatach środowiskowych w Węgrowie i zajmuję się Naturą 2000. Moja współlokatorka jest bardzo podobna do Jennifer Love Hewitt i mam juz tysiące pomysłów jak ją pomalować :D



sobota, 30 czerwca 2012

Makijażowe trendy jesień 2012

Dziś  był taki porządny gorący letni dzień. Patrząc na prognozę pogody, będzie piękna jesień tego lata. Dużo opadów i burz.... Ale ale nie z tym dziś do Was przyszłam. Poszperałam w sieci i znalazłam zapowiedzi nowych kolekcji kosmetyków i makeup'ów.

Oto jakie makijaże w tym roku proponują nam wiodące marki:

 Givenchy

Prada

Chanel

Stella McCartney

Dior

Burberry

 Gucci

Przeglądając wszystkie propozycje w Bazarze wybrałam właśnie te, ponieważ najbardziej oddawały charakter tego co nam proponują w tym roku. Dla mnie na plus są delikatne makijaże Diora, Burberry, Stelli i Prady. Natomiast mocno podkreślone ciemnym kolorem usta zupełnie mnie nie przekonują. I to co mi się nie podoba to grube brwi.... bry.... Nie jestem za cieniutkimi kreseczkami, ale to są krzaczory ;)


A Wy kierujecie się trendami?
Który makijaż Wam najbardziej przypadł do gustu?

czwartek, 28 czerwca 2012

Bronze Goddess Sea Star Bronzing Blush Estee Lauder

Dziś chciałabym Wam pokazać mój piękny różyk z EL. Udało mi się go kupić w styczniu tego roku w promocji w Sepho za 130-40zł. Jest śliczny, ma piękny wzór rozgwiazdy leżącej na piasku. Jest po prostu cudny!


 Uważam, że opakowanie jest śliczne i eleganckie. Na pewno jest bardzo trwałe, ponieważ często noszę je ze sobą w dużej ciężkiej torbie i jak do tej pory nic się z nim nie stało.


Trzy zdjęcia powyżej są z zagranicznych stron internetowych.
 Co  do samego produktu ładnie się rozprowadza, jest trwały i ładnie pachnie. Dwa kolory możemy używać osobno lub łączyć tworząc preferowany odcień.
Kosmetyk wydaje się trwały i godny uwagi. Wiem, że co roku EL wypuszcza ten kosmetyk w trochę zmienionej formie: klik i klik
Jak widać pięknie się prezentuje i idealnie nadaje się na lato do opalonej buźki.



A Wy macie w swoich kosmetyczkach jakieś ulubione kosmetyki w pięknym opakowaniu?

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Moje Guerlainy :)

Pinko i Marti się pochwaliły to i ja na szybko Wam pokaże moją skromną kolekcję.

Post będzie szybciutki, ponieważ jestem w Piotrkowie Trybunalskim na Warsztatach Młodych Geomorfologów i akurat mam 10 minutową przerwę.

Od niepamiętnych czasów chorowałam na kulki G., aż w końcu udało mi się je kupić... i tak lawiną poszło :)
Oto ona w całej swej obecnej okazałości:

Od lewej:
Górny rząd: Butterfly, Gold temptation, Nuit
Dolny rząd: Imperiale w zastępczym opakowaniu, d'Or, pryszcze 01


Od lewej:
Górny rząd: Butterfly, Gold temptation, Nuit
Dolny rząd: pryszcze 01, Imperiale, d'Or

Miałam jeszcze: Tein rose i Pucci, ale nie potrafiłam się z nimi zaprzyjaźnić.

Oczywiście mam gdzieś jeszcze próbki podkładów, ale są gdzieś dobrze schowane ;)
Po za kolorówką mam moje ukochane perfumy Insolance.

Jeśli chciały byście zobaczyć poszczególne kule, zapraszam tu KLIK.

A Wy dziewczyny, macie coś z Guerlain? Jak Wam się sprawuje? A może macie coś na oku i o tym marzycie?

wtorek, 19 czerwca 2012

Water Marble Nails czyli metoda wodna malowania paznokci


A dziś coś innego. Ja i malowanie paznokci to dwie nie lubiące się ze sobą sprawy. Nie ważne czym maluje czy OPIkiem czy Essence zawsze coś muszę zrobić żeby mi się coś do lakieru przykleiło albo zrobiło się wgniecenie na  lakierze. Dlatego od zawsze jak myślałam o malowaniu paznokci dreszcze mnie przechodziły, aż do zeszłego tygodnia. Odkryłam świetną, prostą i trwałą metodę zdobienia paznokci bez spędzania połowy życia nad tym.

Tydzień temu wraz z przyjaciółką przeglądałyśmy kosmetycznego Youtube w poszukiwaniu inspiracji. W końcu trafiłyśmy na water nails na jednym z kanałów, był to kanał SimpleLittlePleasues. Oczywiście na doglądamy się później jeszcze innych filmików, szukałyśmy na blogach co i jak i postanowiłyśmy też spróbować, a co! :) Efekt jaki uzyskałam za pierwszym razem można zobaczyć trzy posty niżej.

I właśnie dziś chciałam się podzielić z wami jak uzyskać tak fajny efekt.

Po pierwsze trzeba się przygotować. W skład takiego przygotowania wchodzą:
  • waciki kosmetyczne
  • patyczki kosmetyczne
  • wazelina lub taśma klejąca
  • wykałaczka lub patyczek z drzewa pomarańczowego
  • pojemniczek na wodę
  • zmywacz
  • lakiery
Na wielu zagranicznych filmikach widzimy sposób z taśmą klejącą. Ja bardziej polecam wazelinę, ponieważ jest szybsza w użyciu i nie ma problemu ze zdejmowaniem. Warto pamiętać aby wazeliną posmarować spodnią stronę paznokcia. Inaczej pomalujemy sobie i ją ;)
Jeśli chodzi o pojemniczek ja użyłam szerszego, ale lepiej w tym względzie sprawdzają się pojemniki których średnica nie przekracza 10cm. 
Również lepsza od patyczka jest wykałaczka która robi cieńsze i subtelniejsze wzory. Ja z braku wykałaczki użyłam patyczka z drzewa pomarańczowego
Po pierwsze należy oczyścić paznokcie zmywaczem, a następnie pomalować wybranym przez siebie kolorem płytkę paznokcia. W tej roli bardzo dobrze sprawiają się białe lakiery. Ja z braku takowego użyłam delikatnie opalizujący lakier Sally Hansen.

Następnie należy wziąć pojemniczek z wodą i po kolei wkraplać albo za pomocą samego pędzelka albo za pomocą buteleczki i pędzelka, kolory jakie chce się mieć na paznokciach. Ja użyłam 2-3 kolorów, aby pokazać metodę i móc w miarę szybko zrobić zdjęcia zanim wyschnie mi lakier na powierzchni wody, co mi się zdarzyło ;). Można również użyć np. dwóch kolorków i wkraplać je na zmianę, aż do uzyskania pożądanego efektu. 
Najlepiej pracowało mi się na tańszych lakierach jak Catrice, Golden Rose i Lovely. OPIki i Rimmele nie chciały w ogóle współpracować.
 Próba nr 1:





 Następnie należy wacikiem zebrać resztki lakieru z powierzchni wody. Najprościej obracać wacikiem a lakier sam się będzie nawijał. Następnie wytrzeć wacikiem wazelinę z lakierem w okół palca.

 Widać moje piękne rozdwajające się paznokietki. Znów muszę im zrobić terapię.


Moje rady: 
Dobrze jest na początku robić sobie paznokcie pojedynczo, ale z czasem można zrobić i trzy na raz. Najlepiej robić je w pomieszczeniu w którym jest ciepło, natomiast dobrze jest jeśli woda jest w miarę chłodna. Ja swoje paznokcie robiłam na dworze w słońcu, więc lakier był dobrze nagrzany przez co bardziej upłynniony. Oczywiście pod żadnym pozorem nie należy podnosić paznokci z wody kiedy nie zebrało się patyczkiem resztek na wodzie bo naklei nam się druga warstwa, co widać na jednym ze zdjęć ;)



Próba nr 2:









 Jak wdać jednoczesne robienie zdjęć i robienie paznokci nie jest łatwą sprawą ;)


Próba nr 3:






Trzeba pamiętać aby robić to sprawnie, ładnie to wyczyścić i nałożyć jakiś top coat. Ja używam do tego szybkoschnącego z Essence, dzięki któremu lakier trzyma się tydzień. Jeśli chodzi o zasychanei lakieru jest to dosłownie chwila.


Jak Wam się podoba taki rodzaj manicure?
Robiłyście kiedyś?