Panuje szał ciał na serię Holiday od Golden Rose. Postanowiłam i ja się z nimi poznać.
Piaseczek o numerze 65, kosztował mnie 14zł za 11,3ml. Wybrałam sobie kolor różowy, który w domu okazał się landrynowo-barbiowym odcieniem, dającym po oczach! Za to pięknie oddaje stan mojego umysłu w momencie opisywania go :D
Piaseczek nakłada się łatwo i sprawnie. Schnie mega szybko. Jedna warstwa zasycha w mig, ale wygląda średnio, ponieważ ma za rzadko ułożone drobinki. Druga warstwa daje już ładne wykończenie, dla mnie jest to coś pomiędzy piaskiem, a betonem. Trzyma się długo, bo aż 5 dni, co jest dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. Zdjęcia, które widzicie, są zrobione po 3 dniach od nałożenia. Odmalowałam jedynie serdeczny paznokieć ponieważ zrobiłam sobie piękną pionową krechę wsadzając rękę pod dvd.
Nie mam na paznokciach ani bazy ani top coatu.
Tak oto prezentuje się piaseczek od GR ;)
Zobaczcie jak mi już urosły pazurki!
Zobaczcie jak mi już urosły pazurki!


















