Hej dziewczyny!
Dziś chciałam Wam pokazać maseczkę z dodatkiem truskawek dodającą objętości Montagne Jeunesse, Volume Miracle Conditioning Hair Mask. Kupiłam ją na allegro za 3zł. Przyznam szczerze,skusiła mnie ładną szatą graficzną oraz Panią w różowej masce na włosach i stwierdziłam ja też tak chcę! :)
Na początek zapoznałam się z treścią zawartą na drugiej stronie opakowania. Zobaczyłam tam inną panią która z klapciałych włosów po maseczce nagle ma wielką gęstą grzywę jak u lwa. Mmm... zachęcająco.
Informacje z opakowania:
Maseczka składa się z dwóch korków.
Krok pierwszy: Volume Miracle (17,5 ml).
Umyj włosy szamponem i spłucz, a następnie na
czyste włosy nałóż Volume Miracle. Wmasuj dokładnie palcami tak, aby
mieć pewność, że włosy przy nasadzie zostały dobrze pokryte maseczką.
Pozostaw ją na ok. 2 minuty przed spłukaniem. Następnie użyj serum
Control & Define. (Nie obawiaj się, że Twoje włosy zmienią kolor!nie
jest to trwały efekt po usunięciu maseczki wszystko wróci do normy)
Krok drugi: Control & Define Serum (5 ml).
Osusz włosy ręcznikiem. Nałóż serum w
małych ilościach na różne miejsca. Rozczesz włosy tak, aby mieć
pewność, że serum zostało dokładnie rozprowadzone. Ilość użytego serum
zależy od długości i grubości włosów. Wysusz włosy układając pożądaną
fryzurę, podnosząc je podczas suszenia dla uzyskania lepszego efektu.
skład: Volume Miracle: Aqua (Water), Cetearyl alcohol,
Cyclopentasiloxane, Cetrimonium chloride, Hydroxyethylcellulose,
Panthenol (Pro-vitamin B5), Dimethiconol, Grapefruit (Citrus grandis)
oil, Citrus grandis (Lime) extract, Citrus bergamia (Bergamot) extract,
Citrus dulcis (Orange) extract, Citrus grandis (Grapefruit) extract,
Citrus limonum extract, Citrus nobilis (Mandarin orange) extract, Parfum
(Fragrance), Titanium dioxide, Mica, Propylene glycol, Sodium benzoate,
Methylparaben, Propylparaben, Sorbic acid, Disodium EDTA, Sodium
hydroxide, Citric Acid, Cl 14700.
Control&Define:Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Phenyl Trimethicone, Grapefruit (Citrus Grandis) Oil, Parfum (Fragrance).
Control&Define:Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Phenyl Trimethicone, Grapefruit (Citrus Grandis) Oil, Parfum (Fragrance).
Moje odczucia:
Maseczka wygląda ciekawie. Mamy ładne graficzne opakowanie z panią w
różowym mazidle, która sugeruje że i my będziemy tak w niej wyglądać. Nic bardziej mylnego. Kolor maseczki nie jest kremowo-różowy jak przedstawia się na zdjęciu. Kolor jest lekko różowy, sorbetowy i w żadnym przypadku nie przypomina zachęcającej pani. Zapach wg. producenta powinien być jak dzika truskawka. Nie wiem jak pachnie dzika truskawka ale wiem jak pachnie ta maseczka. Jest to zapach leśnych owoców z lekką ondulacją ziołową, czyli chemiczne owocki. Nie jest to nieprzyjemny zapach ale lekko wyczuwalny.
Ilość maseczki powinna być odpowiednia. Niestety ilość jej nawet na włosy do ucha może okazać się za mała, ponieważ maseczka jest tak gęsta że zostaje przy samym skalpie. Jedynie co można zrobić to dodać wody i wtedy już jest inaczej. Łatwiej i szybciej się rozprowadza i starcza nawet na długie włosy. (ha Polak potrafi! ;p) Maseczkę zmywa się niestety dość ciężko, ale dałam radę ;)
Serum jest lepkie i przypomina piankę do włosów. zapach bardzo podobny do maseczki. I pomimo że jest go 5ml wydaje się go dużo więcej niż maseczki, bo nie jest tak gęste.
Jestem w stanie wybaczyć tej maseczce wszystkie mankamenty, które podałam ze względu na efekt! Włosy są puszyste- istne MAX VOLUME! Przez cały wczorajszy dzień były uniesione i ładnie się układały. Dziś nadal są uniesione i puszyste oraz co najważniejsze nie przetłuściły mi się, jak to moje włosięta mają w zwyczaju po jakichkolwiek maseczkach.
Ta maseczka to istne KosmetykoweLove i zagości u mnie na stałe.
Żeby nie być gołosłowną, pokaże Wam moje włosy po umyciu bez tej maseczki i efekt z nią. Przy okazji pokażę moją niemalowaną i nie wyspaną twarz ;) Zastanawiałam się czy nie wstawić w jej miejsce jakiegoś obrazka z kwejka.
Bez maseczki:
Z maseczką:
Oceniam tą maseczkę na zasłużone 5 gwiazdek! Rewelacja :)
I jak Wam się podoba efekt? Używacie maseczek i macie jakieś ulubione?
Ps. trochę tęczy dla Was!






Z 


















