Wczoraj zajechały do mnie nowości Yves Rocher, a mianowicie nawilżająca mgiełka do ciała, woda toaletowa Moment de Bonheur i tusz Sexy Pulp. Bardzo ciekawił mnie tusz, ponieważ słyszałam o nim wiele dobrego. Również po nocie prasowej spodziewałam się ładnego zapachu l'eau, a mgiełka nie wzbudziła we mnie chciejstwa czy mocniejszego bicia serca (ale to pielęgnacja więc u mnie norma).
