Wczoraj było o szamponie, dziś będzie o masce do włosów z tej samej serii czyli Elseve Fibralogy. Jak Wam wczoraj pisałam, bardzo sceptycznie podeszłam do tej serii, ponieważ w cuda pielęgnacyjne nie wierzę i bardzo rzadko wracam do tych samych produktów. Z listy mazideł do testów wybrałam właśnie szampon i maskę. Myślałam nad odżywką, ale częściej stosuję odżywkę do pędzli z naturalnego włosia, niż do samych włosów. Ten rodzaj produktów okrutnie mnie denerwuje. Wolę użyć raz w tygodniu maski, w porywach do dwóch, niż codziennie męczyć się z odżywką. Szczególnie, że czuję jak automatycznie po umyciu moje włosy są oklapnięte. Ten produkt wybrałam, ponieważ kiedyś miałam Elseve Cement-Ceramid i był bardzo dobrym produktem. Dlatego pełna zapału i nadziei zaczęłam używać Fibralogy. Jej cena to 16-20zł.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elseve. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elseve. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 stycznia 2014
niedziela, 5 stycznia 2014
Szampon Fibralogy Elseve czyli walką o gęste włosy ;)
Pozostając w Stefie koloryzacyjno-pielęgnacyjniej włosów, dzisiaj chciałam Wam pokazać szampon Eseve Fibralogy, który używam od prawie miesiąca. Skusiłam się na niego ze względu na obietnicę producenta, jaką jest ekspansja gęstości poprzez pogrubienie włosa. Brzmi całkiem ciekawie a jak się sprawdził? Opowiem Wam o tym w dzisiejszym poście.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

