Orly R.I.P to lakier, który próbuję Wam pokazać od jakiegoś roku. Dwa lata temu zobaczyłam go w sieci i kilka razy podchodziłam do jego zakupu, zawsze po drodze zmieniając zdanie z pięćdziesiąt razy. W końcu, za chyba setnym razem, postanowiłam zaryzykować i w niego zainwestować. Muszę Wam powiedzieć, że nie żałuję tej decyzji, ponieważ wygląda niesamowicie. Chcecie go zobaczyć? Zapraszam do czytania.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ORLY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ORLY. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 lutego 2015
sobota, 15 marca 2014
Artificial Sweetener, Orly
Dziś lekko i przyjemnie, a do tego wiosennie. Przedstawiam Wam Artificial Sweetener Orly.
Nigdy jakoś nie ciągnęło mnie do lakierów tej marki, ale skoro była
okazja to czemu by nie spróbować? Miałam kiedyś kilka ich miniaturek,
ale tempo schnięcia było tak wolne, że odpuściłam malowanie nimi. Jednak
postanowiłam po roku dać szansę tej marce i kupiłam kilka ich dużych
lakierów.
wtorek, 11 marca 2014
Kosmetyczne zakupy z targów Beauty Forum...
Targi kosmetyczne, dla entuzjastek kosmetyków, to nie lada gratka. Można upolować coś taniej oraz mieć dostęp do marek, które ciężko znaleźć stacjonarnie. Jest to również dobry sposób na poznanie (pomacanie) całego asortymentu, marek o których istnieniu nie miałyśmy wcześniej pojęcia.
Etykiety:
Bikor,
Gosh,
kosmetyki kolorowe,
Lumene,
Maestro,
OPI,
ORLY,
pielęgnacja,
Relacje,
Seche Vite
poniedziałek, 17 września 2012
Beauty Forum czyli ja to mam szczęście!
Hej dziewczyny!
Myślałam, dumałam, skrobałam się po głowie i postanowiłam pojechać przed teatrem na Beauty Forum. Wyruszyłam autobusem z pod Złotych Tarasów z panem kierowcą. Podroży była królewska, tylko ja w autobusie :D Dojechałam o 17:02 a tam koniec! O nie! Przecież miało być do 19 czy 20. Owszem było ale w sobotę. W niedzielę za to było do 17, tak mnie poinformowała Pani w info. Zrobiłam smutną minę ale no cóż, jak zwykle nie ogarnęłam. Koniec końców wyszłam a że miałam 30min do kolejnego, powrotnego busa stwierdziłam a co tam, spróbuje w kasie biletowej. W kasie był ładnie ubrany Pan w garniturze który stwierdził w prawdzie sprzedawcy się zbierają i pakują ale proszę może Pani wejść. I w taki oto sposób weszłam za darmo i poleciałam szukać tego o czym dłuższy czas myślałam.
Producenci, dystrybutorzy, przedstawiciele i inni już się pakowali ale dopadłam stoisko OPI, które jeszcze działało. Nie mogłam się zdecydować co chce i wzięłam tylko dwie miniaturki lakierów, każda 10zł. Ogólnie lakiery OPI ze stałej jak i z kolekcji Germain były po 30zł. Wybrane lakiery 2 lub 3 sztuki po 30zł (w zależności od rodzaju). Były to głównie pękacze i zwykle lakiery ale w bardzo mało atrakcyjnych odcieniach.
Potem dopadłam stanowisko ORLY, który bardzo chciałam przetestować i w czasie ich pakowania na naprawdę szybko dorwałam 3 miniaturki, wybierane w pośpiechu. Każda 12zł. Pewnie bym coś jeszcze wzięłam ale już byli w zaawansowanym stadium pakowania. Myślałam o ich glitterach bo pięknie się mieniły (30zł) ale stwierdziłam pojadę w marcu to kupię :)
Na koniec wpadłam na stoisko firmy La Joie http://www.la-joie.pl/ o której nigdy nie słyszałam. Pani, która mnie obsługiwała była bardzo miła i spokojnie czekała aż wybiorę sobie sztuczne rzęsy i lakiery. Sztuczne rzęsy były po 10zł i to na przeźroczystym pasku! Już ich za to uwielbiam. Zawsze mam problem żeby dostać rzęsy w miarę normalnej cenie i do tego na silikonie. Lakiery wybrałam sobie dwa, jeden w takim truskawkowo-malinowym odcieniu, a drugi mocna pomarańcza. Akurat zaczynam łapać fazę na dyniowe, pomarańczowe i lakiery będące pochodnymi takich kolorów czyli zbliża się jesień :D Każdy lakier kosztował 9zł.
Dodatkowo byłam jeszcze w Body Shopie po powrocie z BF i dostałam dziś rano mydła i balsam z Grecji ale o tym później :)
I dla Was zdjęcia z pamiętnej niedzieli:
Powinnam teraz na grochu klęczeć! Od października obiecuję poprawę i będę zużywać to co mam :P
I jak Wam się podobają lakiery?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


