poniedziałek, 17 września 2012

Beauty Forum czyli ja to mam szczęście!

http://www.kosmetykaprofesjonalna.pl/uploads/tx_contentsystem/beauty_forum_logo.jpg
Hej dziewczyny!
Myślałam, dumałam, skrobałam się po głowie i postanowiłam pojechać przed teatrem na Beauty Forum. Wyruszyłam autobusem z pod Złotych Tarasów z panem kierowcą. Podroży była królewska, tylko ja w autobusie :D Dojechałam o 17:02 a tam koniec! O nie! Przecież miało być do 19 czy 20. Owszem było ale w sobotę. W niedzielę za to było do 17, tak mnie poinformowała Pani w info. Zrobiłam smutną minę ale no cóż, jak zwykle nie ogarnęłam. Koniec końców wyszłam a że miałam 30min do kolejnego, powrotnego busa stwierdziłam a co tam, spróbuje w kasie biletowej. W kasie był ładnie ubrany Pan w garniturze który stwierdził w prawdzie sprzedawcy się zbierają i pakują ale proszę może Pani wejść. I w taki oto sposób weszłam za darmo i poleciałam szukać tego o czym dłuższy czas myślałam.

http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRaoNcD10aUyBVkzfv3Qa1vXEikKRBkibTn9caxPq57CZP7xIyqOs9o1Gfxjg
Producenci, dystrybutorzy, przedstawiciele i inni już się pakowali ale dopadłam stoisko OPI, które jeszcze działało. Nie mogłam się zdecydować co chce i wzięłam tylko dwie miniaturki lakierów, każda 10zł. Ogólnie lakiery OPI  ze stałej jak i z kolekcji Germain były po 30zł. Wybrane lakiery 2 lub 3 sztuki po 30zł (w zależności od rodzaju). Były to głównie pękacze i zwykle lakiery ale w bardzo mało atrakcyjnych odcieniach.

http://orlybeauty.pl/images/moje/top_logo.jpg
Potem dopadłam stanowisko ORLY, który bardzo chciałam przetestować i w czasie ich pakowania na naprawdę szybko dorwałam 3 miniaturki, wybierane w pośpiechu. Każda 12zł. Pewnie bym coś jeszcze wzięłam ale już byli w zaawansowanym stadium pakowania. Myślałam o ich glitterach bo pięknie się mieniły (30zł) ale stwierdziłam pojadę w marcu to kupię :)

http://www.la-joie.pl/gfx/1322210287.1045.jpg
Na koniec wpadłam na stoisko firmy La Joie http://www.la-joie.pl/ o której nigdy nie słyszałam. Pani, która mnie obsługiwała była bardzo miła i spokojnie czekała aż wybiorę sobie sztuczne rzęsy i lakiery. Sztuczne rzęsy były po 10zł i to na przeźroczystym pasku! Już ich za to uwielbiam. Zawsze mam problem żeby dostać rzęsy w miarę normalnej cenie i do tego na silikonie. Lakiery wybrałam sobie dwa, jeden w takim truskawkowo-malinowym odcieniu, a drugi mocna pomarańcza. Akurat zaczynam łapać fazę na dyniowe, pomarańczowe i lakiery będące pochodnymi takich kolorów czyli zbliża się jesień :D Każdy lakier kosztował 9zł.

Dodatkowo byłam jeszcze w Body Shopie po powrocie z BF i dostałam dziś rano mydła i balsam z Grecji ale o tym później :)

I dla Was zdjęcia z pamiętnej niedzieli:


Powinnam teraz na grochu klęczeć! Od października obiecuję poprawę i będę zużywać to co mam :P

I jak Wam się podobają lakiery?

sobota, 15 września 2012

Haul po raz... no właśnie :)

Hej dziewczyny!

Zamęczę Was Haulami :P  Koniec sierpnia i wrzesień to dla mnie prawie same zakupy. Ale no nie mogłam się oprzeć wielu okazjom jakie natrafiły mi się, oczywiście niechcący, na drodze. I oto ich prezentacja:


Gdzie kupowałam?
  • Yves Rocher (2 salony)
  • Natura
  • stoisko Joko i Palomy w Tesco Kabaty
  • Tesco
  • SuperPharm
  • drogeryjka w Reducie (nazwy nie pamiętam)
  • kiosk (płyta Shape i PhotoShop)
W większości to były super okazje.
W Yves Rocher, gdzie za 3 mini produkty płaciłam 15zł i dostawałam do tego krem nawilżający. Niestety nie we wszystkich salonach jest ten sam asortyment jeśli chodzi o miniatury. W Arkadii były peelingi, mleczka nawilżające i sera przeciwzmarszczkowe ale nie było kremów nawilżających, błyszczyków i żeli. W drugi YR przy Wileńskim były same kremy, błyszczyki i jeden żel. Chciałam żel perfumowany ale Pani nie miała kodu na niego :( Za to wzięłam 2 kremy nawilżające i błyszczyk a trzeci kremik dostałam gratis w ramach promocji:) Prócz tego założyłam sobie u nich kartę i zostałam obdarowana próbkami nowego zapachu, który szalenie mi się podoba.

Kolejne kroki to Tesco na Kabatach. Tam na stoisku u Pani z Joko kupiłam piękny dyniowy lakier 8zł i peeling do rąk Palomy, na który czaiłam się od dłuższego czasu, za 8.80zł. W samym Tesco kupiłam żele Original Source, obecnie są w promocji po 5,99zł. Zawsze ale to zawsze kiedy jestem dłużej u mojego mężczyzny przyjeżdżam z górą żeli różnych firm. Oni chyba wiedzą kiedy robić promocje :D Łyżkę też mam z Tesco, dawali do makaronu Lubelli... uwielbiam takie gadżety, szczególnie że i tak miałam zakupić jakiś makaronik.

Stojąc w kolejce w aptece natknęłam się na peeling Avene z 200ml/22zł, oczywiście w promocji bo ważny do końca października. Mi to nie przeszkadza, jestem peelingomaniaczką i mogę mieć ich tysiące. A ten już poszedł w ruch i jest świetny!

W Naturze byłam jednego dnia dwa razy. Dorwałam limitkę Catrice Cucuba brązowy cień 12,50zł i lakier 10,50zł w kolorze przytłumionej pomarańczy. Cienia na zdjęciu nie ma, akurat gdzieś się wtedy zapodział. Dostałam także topper Essence w "kolorze" 02circus confetti za 7-8zł, oraz wysuszacz i utrwalacz Essence studia nails za 8zł.

Dawno temu odwiedziłam też SuperPharm w którym kupiłam krem Dermedic, nawilżający do skóry atopowej za 10zł i w Reducie w małej drogerii cienie i lakier firmy Enjoy (z Wałbrzycha). Ceny już niestety nie pamiętam ale coś ok. 6zł za sztukę. Cienie jak i lakier dla mnie to bliźniak MIYO. Te same opakowania, ta sama praktycznie szata graficzna i jakość cieni. Może ten sam producent?

Ostatnie rzeczy to płytka ze Shapea i kurs PSa. Będę ćwiczyć obie, tzn będę siebie ćwiczyć zarówno fizycznie jak i manualnie.

I dla Was zakupowe łupy z bliska:


I to wszytko co kupiłam :) Chyba czas na odwyk co? :D

poniedziałek, 10 września 2012

Catrice Cucuba Limited Edition

Hej dziewczyny!

Dziś odwiedziłam Naturę na Kabatach. Doszłam do stoiska Catrice a tam nowa limitowanka :D Uwielbiam tą dzielnicę za to że zawsze znajduję tam limitowanki Essence, Catrice i inne w pełnej ofercie. Limitka jest piękna, same zobaczcie!

Pigmenty 13zł
12zł
Bronzer 19zł
Pomadki 16-18zł, nie pamiętam teraz.
Lakiery 10,50zł
Więcej zdjęć i swatchy znajdziecie TU i TU.

Ta limitowanka bardzo mi się spodobała i kupiłam sobie z niej jeden cień :)
Jak patrzę na swatche lakierów mam ochotę wrócić pożółtka i miętę.
http://www.qtplace.com/index/?p=743
http://www.qtplace.com/index/?p=743
 Myślę też nad morskim pigmentem i piękną różowopomarańczową pomadką ale chyba sobie odpuszczę ;)

A Wam jak się podoba?

sobota, 8 września 2012

Essie, Flawless- kolor bez skazy.


Hej dziewczyny!

Dziś do pokazania mam mój najnowszy nabytek Essie, Flawless czyli kolor bez skazy. Według producenta jest to kolor creamy cherry blossom pink czyli kremoworóżowy kwiat wiśni i ja się z tym  jak najbardziej zgadzam. Kolorek ten jest zamknięty w ładnej i zgrabnej 13,5ml buteleczce z porządnego szkła, która cieszy oczy :) Buteleczka wydaje się trwała, a głównie jej gruba szyjka, a plastikowa zakrętka wygląda na taką która nam szybko nie popęka. Bardzo podoba mi się to iż nie ma żadnego nadruku na szkle z nazwą tylko wytłoczona jest nazwa firmy. Kolejną rzeczą jest pędzelek, który jest dzięki bogu szeroki! Nie potrafię już używać lakierów o cienkim pędzelku, a jak wiecie moje zdolności w malowaniu paznokci to jeden kolor i to też z pomalowaniem wszystkiego dookoła.

Essie, Flawless, 13,5ml/27zł
 

Jeśli chodzi o zdjęcie ze strony producenta to kolorek jest zupełnie inny, co możecie zobaczyć na fotografiach wykonanych przeze mnie. Kolor jest jaśniejszy i bardziej żywy.

Jeśli chodzi o nakładanie lakieru, to dla mnie antymistrza lakierowego pędzla nie stanowi problemu. Nakłada się go szybko i sprawnie. Mniej więcej w tym samym tempie schnie pierwsza warstwa. Ona wystarczy żeby zrobić nam ładny delikatny kolorek. Jeśli chcemy uzyskać pełne krycie można nałożyć go trochę więcej lub po prostu machnąć drugą warstwę. Ja nałożyłam na swoje paznokcie dwie warstwy i mam nadzieję że wytrzymają długo. Oczywiście użyłam topera Essence, dzięki któremu paznokcie wytrzymują tydzień. 

Flawless nałożyłam 4 dni temu i póki widzę, że powoli zaczynają się ścierać końcówki ale jest to jeszcze niewidoczne. Jeśli chodzi o blask jest praktycznie taki sam jak na początku, nie zauważyłam matowienia ani żadnych wgnieceń.

Essie, Flawless chwilę po nałożeniu.
Chwilę po nałożeniu.
Po 4 dniach od nałożenia.

To jest mój pierwszy Essiak na paznokciach i jestem z niego bardzo ale to bardzo zadowolona. Chyba przyłączę się do Krzykli w jej Essiemaniactwie :P

A Wy macie jakiegoś ulubionego Essiaka?

czwartek, 6 września 2012

Mój dziesiejszy makijaż :)

Hej dziewczyny

Idę dzisiaj na pewną rozmowę i jeśli mi się uda będę mogła Wam się czymś pochwalić :P
Ale póki co chciałam Wam pokazać jak maluję się na takie okazje:

Z okazji tego że zaraz muszę wyjść nie umieszczę nazw kosmetyków które używałam ale jeżeli będziecie cichiały wiedzieć dajcie znać to uzupełnię posta.

Zgadniecie ile mam lat? :D Blogerki, które mam na prywatnym koncie nie podpowiadajcie ;)

Trzymajcie kciuki!
Buźka!

poniedziałek, 3 września 2012

Guerlain Hollyday Colletion 2012

Hej dziewczyny!

Kolejny post o nowościach które mnie zainteresowały. Po limitowanej kolekcji Sleeka czas na zimowe Guerlainy Perles du Dragon. Tym razem moja ukochana firma od meteorytów wypuści kilka ładnych rzeczy. A mianowicie są to: puder prasowany, puder w pyłku, meteoryty, paletka cieni, paletka do makijażu, lakier i dwie pomadki.

Ja oczywiście mam swoje typy czyli meteoryty które są bardzo podobne do moich ukochanych pszczółek (D'or). Widzę w nich połączenie D'or i Nuita, czyli dwie najlepiej sprzedające się kolekcje. Niestety po raz kolejny firma uraczy nas fatalnym puszkiem :( Kolejną rzeczą na jaką zwrócę uwagę będą to cienie, które są w moich ostatnio ulubionych kolorach.

Zdjęcia pochodzą ze strony loulou17

Więcej zdjęć znajdziecie: KLIK, KLIK, KLIK

Jak podoba Wam się najnowsza kolekcja? Ja się czuję skuszona :)






 

piątek, 31 sierpnia 2012

Limitowane paletki Sleeka z kolekcji PPQ Shangri-La!


Hej dziewczyny!

Tak sobie siedzie  klikam mapki i zaglądam jednym okiem na facebooka. I nagle patrze, a tu Sleek opublikował super posta! Firmę bardzo lubię, sama mam już 8 lub 9 paletek i właśnie wypuszcza dwie nowe!

Kolekcja nazywa się Shangri-La! z okazji kolejnego Fashion Show in London Fashion Week. Będą to dwie paletki Supreme i Respect oraz 2 błyszczyki.

Bardzo podoba mi się tak kolekcja! Mam nadzieję że będzie dostępna i u nas za jakiś czas, czy to na allu czy innych stronkach sklepów internetowych tak jak PPQ. Wiem bankowo że paletka Respect będzie moją :D Chyba nie skończy się na jednej sztuce :P

Same zobaczcie jakie cuda!

Zdjęcia pochodzą fanpagea Sleeka.

Jak Wam się podoba ta kolekcja? Lubicie Sleeka?

Buźka!
Anka

środa, 29 sierpnia 2012

Inglotowy Haul cz. 3


Hej dziewczyny!

Jak wiecie jestem w Gorcach na wyjeździe naukowym i jak każdy porządny bloger :P założyliśmy stronkę poświęconą wyjazdowi. Jeśli chcecie popatrzeć zapraszam; http://geogorce2012.blogspot.com/ 

Chciałam Wam pokazać moje ostatnie Inglotowe zakupy. Postanowiłam sobie coś kupić na prezent urodzinowo-imieninowy i padło na cienie Inglota. Ostatnio odbraziłam się na tą firmę i zaczęłam doceniać ich produkty. Przede wszystkim są to cienie i szminki. W tym momencie mam ok. 35 cieni i 4 szminki oraz róż w kremie.

Staram się nei wydawać majątku na cienie więc kupuję wkłady do paletek w Fashion Housie w Piasecznie, kwadraty 6zl, okrągłe 5zł, pomadki 10zł. Asortyment zmienia się u nich dość często i jest świeży. Często to są ostatnie kolekcje z przed pół roku i nowe. Raz można trafić na same ostre mocne i perłowe kolory a raz na maty i maty z drobinami. Czyli trzeba polować.

I oto moje zakupy:
Paletka była kupiona 2 dni później w Złotych Tarasach za 15-17zł
Kupione
Skomponowana paletka

I to już wszystkie dobroci. W sumie wydałam ok 65zł.

A Wy co najbardziej lubicie z tej firmy?